ZARAŹLIWE MIEJSCE PRACY CZ. II

Po dłuższej rozmowie psychologowie zorientowali się, gdzie tkwi źródło kłopotów. Otóż pielęgniarka miała kłopoty rodzinne i często przychodziła do pracy zapłakana: asystentka była zła, gdyż uznała, że nie może powierzać różnych zadań nowej sekretarce, ponieważ ta jest zatrudniona tylko na pół etatu: a sekretarka czuła się upokorzona, bo odbierała to jako przejaw braku zaufania. Cały problem miał zatem charakter emocjonalny, nie organizacyjny. „Gdy to wszystko wyjaśniliśmy, dla naszej klientki sta- ło się oczywiste, że daje się unosić tym burzliwym emocjom […]. Pozwoliła się zakazić wirusem zmartwienia.”

więcej

Jeden człowiek może z łatwością sterować nastrojem całej grupy

Niektórzy menedżerowie z pewnością zinterpretują to jako uzasadnienie, żeby kazać pracownikom stale się uśmiechać, tak jak to czynił Stan, wiecznie niezadowolony szef restauracji z filmu Office Space. Osobnik ten wciąż prześladował jedną z kelnerek, Joannę, żądając, by demonstrowała „większą klasę”. („Chcesz chyba wyrazić własną osobowość, prawda? Dobrze. Wspaniale. To wszystko, o co proszę.”)

więcej

Tendencja do naśladowania innych

Interesujące, że ludzie nie tylko naśladują się wzajemnie, ale również dostrzegają tę mimikrę i formułują na tej podstawie dość wyrafinowane sądy społeczne, choć nawet nie zdają sobie z tego sprawy. W pewnym eksperymencie badani oglądali pięćdziesiąt jednominutowych filmików przedstawiających kobietę rozmawiającą przy stole z mężczyzną. Zadanie polegało na określeniu, czy ta para się lubi i jak bardzo. Badani wyjaśniali później, że oceniali, jak blisko siebie oboje siedzą, jak często się uśmiechają, kiwają głowami i gestykulują lub jeszcze inaczej wyrażają swoje uczucia. Dwie trzecie uczestników eksperymentu powiedziało, że nie zwracali uwagi, czy obserwowana para naśladuje swoje zachowania.

więcej

WRODZONY TALENT DO MIMIKRY

Małe dzieci zaczynają naśladować wyraz twarzy osób z otoczenia już w godzinę po przyjściu na świat. Przez całe życie naśladujemy sposób mówienia, wyraz twarzy, sposób poruszania się, styl ubioru: podążamy za społecznymi modami. Nawet gdy chodzi tylko o niewerbalne aspekty rozmowy, Hatfield wymienia „zdumiewającą” liczbę cech, które ludzie nie tylko naśladują, ale na dokładkę czynią to równocześnie: akcent, tempo mówienia, głośność, wysokość tonu, pauzy, szybkość reakcji. Jeśli osobnik dominujący mówi jak karabin maszynowy, inni również zwiększają tempo. Jeżeli mówi głośno, wszyscy zaczynają krzyczeć. Takie zachowania można obserwować nie tylko w kontrolowanych eksperymentach laboratoryjnych, ale również w „przebiegających w ustalony sposób wywiadach podczas starań o pracę, na prezydenckich konferencjach prasowych, w rozmowach astronautów z ośrodkiem kontroli lotu” oraz w biurowych pogawędkach.

więcej

JAK MOŻNA PRZECIWDZIAŁAĆ FIZJONOMICZNEJ PREDESTYNACJI CZ. II

Niezależnie od tego, dlaczego tak się dzieje, skłonność do preferowania przywódców o męskim wyglądzie przejawia się nawet wtedy, gdy wszyscy kandydaci to kobiety. Anke von Rennenkampf poprosiła 120 osób, żeby wyobraziły sobie, iż mają zatrudnić kogoś na kierownicze stanowisko. Wszyscy otrzymali cztery identyczne podania, różniące się tylko zdjęciem. Jedna kandydatka miała męskie rysy twarzy (wysokie, szerokie czoło, mocny podbródek, wąskie wargi, wydatne brwi), druga wyraźnie kobiece (zaokrąglone policzki, mały nos, duże, okrągłe oczy). Von Rennenkampf wykorzystała po dwa zdjęcia tej samej kobiety: na jednym była ubrana jak mężczyzna (czarny golf, bez makijażu, włosy spięte z tyłu), na drugim jak kobieta (luźne włosy, szminka, korale, sweter z dekoltem). Jak łatwo przewidzieć, stanowisko otrzymała kandydatka bardziej przypominająca mężczyznę, zarówno wyglądem, jak ubiorem. Najgorzej wypadła ta, która wyglądała kobieco i podkreślała to ubiorem. Był to niewątpliwy przykład działania zasady „pasującej twarzy”. Gdy von Rennenkampf poprosiła uczestników badania, by wybrali pracownika do działu HR, na stanowisko wymagające umiejętności komunikowania się z ludźmi i wrażliwości na cudze potrzeby, zmienili decyzję: teraz wygrała podwójnie kobieca kandydatka, co również jest zgodne z wspomnianą wyżej zasadą.

więcej

KULTUROWY OGIEŃ KRZYŻOWY CZ. III

W znanym przypadku z nowojorskiego metra kilku nastolatków z uśmiechem na ustach podeszło do Bernarda Goetza i zażądało pieniędzy. Goetz najwyraźniej jednak nie uznał tego uśmiechu za przejaw pokojowych intencji, wyciągnął rewolwer i zaczął strzelać. „Jest rzeczą wykluczoną, żeby w takich okolicznościach uśmiech był oznaką chęci nawiązania kontaktu” – uważa LaFrance.

więcej

KULTUROWY OGIEŃ KRZYŻOWY CZ. II

Niektórzy ewolucjoniści argumentują, że ta genetycznie uwarunkowana skłonność do reagowania uśmiechem stanowi u kobiet biologiczną adaptację do nieproporcjonalnie wielkiego ciężaru macierzyństwa. To metoda na uspokojenie dzieci i utrzymanie w całości kruchej sieci złożonej z ojca dziecka, dziadków i znajomych. Feministki często odpowiadają, że kobiety uśmiechają się częściej po prostu dlatego, że społeczeństwo zrzuca na nie „pracę emocjonalną”. (Zgodnie z obiema koncepcjami, mężczyźni nie okazują pozytywnych emocji, tylko warczą i obrzucają innych gniewnym spojrzeniem, ponieważ nieustannie zajmują się swoją parszywą walką o dominację nad innymi samcami.)

więcej

KULTUROWY OGIEŃ KRZYŻOWY

Zdaniem części krytyków cała koncepcja, jakoby wyraz twarzy pozwalał bezpośrednio odczytać kryjące się za nim emocje, ma poważne luki (i to nie tylko z powodu Orwellowskiej perspektywy wykorzystywania tego mechanizmu za pomocą komputerów i bez naszej zgody). Ich zdaniem ludzie kontrolują mimikę znacznie lepiej, niż gotów jest przyznać Ekman. „Czy rzeczywiście we wszystkich kulturach na świecie szczęśliwi ludzie się uśmiechają, a rozgniewani marszczą brwi? – pyta psycholog James A. Russell z Boston College. – Nie ma dowodów, że tak jest naprawdę.” W niektórych krajach funkcjonuje kulturowy zakaz okazywania jakichkolwiek emocji. Na przykład w Japonii, pisze antropolog Edward Hall, tradycyjny nakaz „samokontroli, rezerwy i ukrywania uczuć” ma historyczne, kulturowe korzenie: „W epoce samurajów umiejętność panowania nad swoim zachowaniem sprzyjała przetrwaniu, gdyż zgodnie z prawem samuraj mógł zabić każdego, kto sprawił mu przykrość lub nie okazał należytego szacunku.”

więcej

BARIERA JĘZYKA

Być może padliśmy ofiarą stosunkowo niedawnych zmian ewolucyjnych. Zdaniem niektórych genetyków mowę opanowaliśmy zaledwie pięćdziesiąt tysięcy lat temu i od tego czasu bogactwo komunikacji werbalnej odwraca naszą uwagę od starszego medium mimicznego. Według pewnych badań ofiary udaru i ludzie, którzy na skutek uszkodzenia mózgu mają problemy ze śledzeniem mowy, znacznie lepiej rozpoznają wyraz twarzy. W warunkach eksperymentalnych takie osoby wykrywały kłamców w 73 procentach przypadków – w badaniach Ekmana tak dobry wynik uzyskiwali tylko agenci amerykańskiej Secret Service specjalnie szkoleni do wykrywania zagrożeń (i to bez zbędnych słów).

więcej

Czyściciele

Drew Byers z Toro twierdzi natomiast, że pojednawcza polityka nie spowodowała zwiększenia liczby pozwów, a za to zmniejszyła przeciętny czas postępowania w takich sprawach z dwóch lat do dziewięciu miesięcy. Średnie koszty jednej sprawy, uwzględniając honoraria prawników, zmalały ze 115 620 dolarów w 1991 roku do niecałych trzydziestu pięciu tysięcy w 2004, a roczna opłata za ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej spadła o 1,8 miliona dolarów. Od roku 1999 intuicyjne zrozumienie naturalnej historii „przepraszam” pozwoliło przedsiębiorstwu zaoszczędzić w przybliżeniu 75 milionów dolarów.

więcej

NIGDY NIE PRZEPRASZAJ, NIGDY SIĘ NIE TŁUMACZ? CZ. II

Postępowanie zgodnie z zasadą „nigdy nie przepraszaj, nigdy się nie tłumacz” stanowi natomiast sygnał, że jednostka stawia się ponad społeczeństwem i poza zasięgiem działania zwykłych praw i norm społecznych. Zdaniem socjologa Nicholasa Tavuchisa, jest to próba „wykluczenia żalu i przebaczenia z ludzkich spraw” oraz przekształcenia sprawców zła w „bogów lub roboty”. Jednak i bogowie, i roboty wywołują niechęć, zwłaszcza gdy szkodzą normalnym ludziom z krwi i kości.

więcej

PRZEBACZYĆ WBREW SOBIE

Nikt jeszcze nie zbadał, dlaczego szczera zgoda wywiera tak silny, fizyczny wpływ na obie strony. Co dzieje się w mózgu? A w brzuchu? Właściwie wypowiedziane słowo „przepraszam” często ma działanie wykraczające daleko poza rozproszenie niepokoju związanego z perspektywą przeciągającego się konfliktu. Przeprosiny powodują niemal cudowną przemianę emocjonalną.

więcej